top of page

Nowe „zielone płuca” Wrocławia. Miasto przejmie aż 8 hektarów pod rekreację?

  • Zdjęcie autora: redakcja
    redakcja
  • 3 mar
  • 3 minut(y) czytania

Nowy zielony klin na południu Wrocławia


Wrocław finalizuje ważną zamianę gruntów z Agencją Mienia Wojskowego (AMW). W ramach porozumienia miasto odda działki przy ul. Bystrzyckiej o łącznej powierzchni ok. 1,2 ha, a w zamian przejmie prawie 8 ha terenów w pobliżu ulic Ołtaszyńskiej i Zwycięskiej. To obszar położony bezpośrednio obok budowanej dużej szkoły podstawowej, na którym od lat w miejscowym planie przewidziano zieleń.

Na sesji 26 lutego Rada Miejska wyraziła zgodę na zamianę nieruchomości bez dopłat. Teren przekazywany AMW jest planistycznie przeznaczony pod usługi, natomiast grunty, które trafią do miasta, są przeznaczone pod zieleń i rekreację.

Finalizacja wynegocjowanej transakcji powinna nastąpić w najbliższych miesiącach – do dopięcia pozostają kwestie formalne, głównie po stronie Agencji Mienia Wojskowego.


Element większego systemu zielonych klinów


Zamiana gruntów wpisuje się w długofalową politykę przestrzenną Wrocławia. Pozyskiwany obszar to najbardziej wysunięty na południe fragment kolejnego „zielonego płuca” miasta.

Nie będzie on tak duży jak Zielony Klin Południa między Wojszycami a Jagodnem, gdzie miasto otrzymało od Skarbu Państwa około 65 hektarów ziemi, ale również ma kluczowe znaczenie. Od rejonu Ołtaszyńskiej i Zwycięskiej, przez ogródki działkowe, Park Skowroni i Park Andersa, zwarty pas zieleni sięga niemal do centrum miasta – aż do Aquaparku.

Prezydent Jacek Sutryk zapowiada, że obszar pozyskany od AMW zostanie oddany mieszkańcom. Mają tam powstać kolejne duże tereny zielone na południu Wrocławia, z których skorzystają przede wszystkim Partynice i Ołtaszyn.

Przypomina również, że: w 2024 roku otwarto Park Krzycki z systemem zbiorników wodnych, znajdujący się w zasięgu około kwadransa spacerem od tego miejsca, a na Brochowie miasto przygotowuje teren pod nowy park przy ulicy Leonarda da Vinci, zgodnie z oczekiwaniami lokalnej społeczności.


Co pozwalają plany miejscowe


Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) dla obszaru Ołtaszyńskiej/Zwycięskiej, uchwalony w 2012 roku, dopuszcza na tym terenie m.in.: usługi sportu, polany rekreacyjne, ogrody tematyczne.

Jednocześnie plan jednoznacznie zakazuje zabudowy, w szczególności mieszkaniowej.

Również projektowany Plan Ogólny dla Wrocławia, który będzie w przyszłości dokumentem nadrzędnym wobec wszystkich nowych MPZP, przewiduje w tym miejscu strefę zieleni i rekreacji. To oznacza, że kierunek „zieleń zamiast bloków” jest zabezpieczony na poziomie strategicznym.


Nowe połączenie pieszo-rowerowe


Istotnym elementem zamiany z AMW jest również teren nieczynnej od lat bocznicy kolejowej, wychodzącej z tej działki na północ i przecinającej ogródki działkowe „Wiarus”.

Po śladzie dawnej bocznicy będzie można wytyczyć dogodne połączenie pieszo-rowerowe: od pętli autobusowej przy ul. Zwycięskiej, przez ogródki działkowe, aż do Promenady Krzyckiej.

Dzięki temu nowy klin zieleni zostanie lepiej skomunikowany z okolicznymi osiedlami i istniejącą siecią tras rekreacyjnych.


Teren powojskowy – perspektywa kilku lat


Na razie nie da się wskazać konkretnego terminu, w którym cały 8‑hektarowy teren w pobliżu ulic Ołtaszyńskiej i Zwycięskiej będzie mógł w pełni służyć mieszkańcom.

Powojskowa działka jest dziś zdegradowana: przebiegają przez nią tory kolejowe, na których wyrosły już niewielkie drzewa, miejscami znajdują się utwardzone place.

Przygotowanie tego obszaru pod zieleń i rekreację to proces rozłożony na kilka lat – wymaga zarówno prac technicznych, jak i zaplanowania docelowego zagospodarowania.


Konsekwentna obrona klina przed zabudową


Warto przypomnieć, że pozyskiwany przez miasto teren sąsiaduje z około 0,9‑hektarową działką prywatnego inwestora, który w ubiegłym roku chciał wybudować tam bloki mieszkaniowe. Na tej nieruchomości również obowiązuje plan miejscowy przewidujący zieleń, dlatego inwestor usiłował skorzystać ze specustawy lex deweloper, czyli trybu nadzwyczajnego.

Jego wniosek o budowę został jednak: jednogłośnie odrzucony przez Radę Miejską, wcześniej negatywnie zaopiniowany przez prezydenta Jacka Sutryka, skrytykowany przez komórki merytoryczne urzędu, a także spotkał się z wyraźnym sprzeciwem lokalnej społeczności.

Główne argumenty miasta były następujące: już teraz istnieje duże obciążenie komunikacyjne okolicznych ulic, a działka dewelopera jest elementem strategicznego klina zieleni, podobnie jak teren pozyskiwany teraz od AMW, dlatego nie powinna być zabudowywana.

Co istotne, gdy inwestor kupował grunt od AMW, miejscowy plan przewidujący zieleń był już uchwalony i obowiązywał. Miasto podkreśla, że konsekwentnie realizuje przyjętą politykę ochrony kluczowych korytarzy zieleni.

Komentarze


bottom of page